Byłam na otwarciu (no trochę po, bo pociąg się spóźnił) wystawy "Patchworkowa przyroda" w Centrum Nauki Keplera w Zielonej Górze organizowanej przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i super aktywną grupę Lub.Patchwork.
Nie wiem dlaczego ale na wystawie dominowały motyle (albo mi najbardziej rzuciły się w oczy):
Zachwycił mnie ten parawan - uwielbiam sztukę użytkową !
A tu kilka fragmentów prac, które szczególnie wpadły mi w oko:
 |
Patchworkowa interpretacja muralu z ulicy Lisiej |
 |
Nawiązanie do palmiarni w Zielonej Górze ? |
 |
Heksagony :) |
 |
Kafelki w łazience w Centrum Keplera :) |
 |
Patchworkowa interpretacja Wyspiańskiego
|
 |
"Cokolwiek rozwiane" z moim trzylistkowym wkładem w wystawę |
Wystawa jest czynna do końca grudnia - naprawdę warto ją zobaczyć !
Komentarze
Prześlij komentarz