sobota, 15 kwietnia 2017

Szycie szyjącej

Uszyłam "Szyjącą dziewczynę" metodą PP (paper piecing) według bezpłatnego wzoru Peggy AarePierwowzorem  był obraz  duńskiego artysty Vilhelma Hammershoi.


Wzór ma ok. 52 x 52 cm. Myślałam najpierw o szyciu na Freezer paper, ale uznałam, że tradycyjna metoda da radę. I rzeczywiście - poszło bezproblemowo (prawie).

Tego co w PP nie lubię, to przygotowania. Wydrukowałam wzór  (6 kartek A4) w dwóch kopiach i obie skleiłam (jedna posłużyła jako wzór do wycinania materiałów na poszczególne elementy, druga - jak do wzór do szycia). Trudno się je sklejało, gdyż marginesy nachodzenia wzoru na tych sześciu kartkach są różne. Dlatego zrezygnowałam z szycia ma papierze do PP (zbyt wiele warstw nałożonych na sklejeniach) i przerysowałam wzór na papier do wykrojów krawieckich.



Dobrałam i pocięłam  tkaniny : najpierw na pasy jak  we wzorze doboru materiałów - i tu uwaga: z tkaniny nr 9 trzeba wyciąć pas 3", nie 2";   a z nr 4  wystarczy 4", z nr 7 - 5", z nr 11 - 4 " (choć naprawdę  z większości  tkanin wychodzi tak mało materiału, że nie warto ciąć tych pasków).



Sklejone kartki A4 pocięłam na poszczególne elementy  (A1, A2, A3...) - i tu uwaga: na wzorze źle zaznaczono elementy: A4 i C4 należą do sekcji H, ponadto G1 i G2 są z tej samej tkaniny, więc może to być jeden element). Wzór do szycia  papierze pocięłam na sekcje (A, B, C...)


Potem już tylko szycie: najpierw poszczególne sekcje - i tu uwaga: elementy F1 i F2  powinny być oddzielną podsekcją Fa, inaczej nie da się doszyć kolejnych elementów.  Tak samo element A4 i C4 (podsekcja Hz). Ja sekcje zszywałam w takiej kolejności : A + B + C  +D +Fa + F + K + M + N; E+ L; G+ H + Hz + I + J.  Myślałam, że sekcje będzie się trudno zszywać ze sobą (dopasowanie brzegów) ale poradziłam sobie bezproblemowo przyklejając końce papieru do tkaniny klejem tymczasowym w sztyfcie i szyło się jak z Freezer paper. Polecam !


Nie jestem w pelni zadowolona z doboru kolorów, nie wyszło mi zupełnie z zacienioną stroną : twarz i ręka są za ciemne, a  spódnica za jasna. Trudno. Może uszyję ten wzór jeszcze raz,  w innej tonacjo kolorystycznej, bo bardzo mi się on  podoba.  I ma wielkość  akurat na dużą poduszkę.



11 komentarzy:

  1. Ewa, wypikuj kręcone włosy i masz gotowy autoportret!
    Świetne! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chylę czoła! Nie lubię pp i jak widzę ten ogrom pracy to Cię podziwiam razy dwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna poduszka. Uwielbiam PP i od dawna mam ten wzór w swoich zasobach, ale jakoś nie miałam pomysłu na jego wykorzystanie. Jak widać poduszka to świetny pomysł :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że napisałaś o tych niedociągnięciach w projekcie. Może warto dać info zwrotne autorce? Ogrom pracy i przy projekcie, przy poprawkach, no i przerysowaniu wzoru. Ja to robiłam do niedawna z każdym wzorem, aż wreszcie (!) doznałam olśnienia, żeby szyjąc na papierze z drukarki skrócić ścieg. Teraz jest duuużo łatwiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, krótszy ścieg koniecznie - lepiej późno niż wcale :D A swoje uwagi już posłałam autorce, obiecała spojrzeć na ten wzór i poprawić :)

      Usuń
  5. Ewa, jak drukuję wzór, to odcinam marginesy i łączę kartki na styk i wtedy jest łatwo. Mam taką fajną taśmę, cieniutką jak z tkaniny, ale może być malarska. Próbowałaś tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię i u mnie również się sprawdza :-) Jest jeszcze taka papierowa taśma (biała) jeszcze ciensza niż malarska. Też warto przetestować :-)

      Usuń
    2. o, dzięki wielkie dziewczyny to dobry pomysł !

      Usuń