niedziela, 30 listopada 2014

Zabawa z charm pack

W porównaniu z pracowitym wyliczaniem przy narzucie z jelly roll, makatka z charm packa to była zabawa. Żadnego liczenia, tylko proste zszywanie gotowych kwadratów i ich cięcie.


czwartek, 27 listopada 2014

Patchwork dla bardzo wytrwałych

Tym razem praca w toku. I pewnie jeszcze długo w toku.
To heksagony, czyli english paper  piecing lub jardin de grand mere (ogród babci - bardzo lubię tę nazwę).  


niedziela, 23 listopada 2014

Matematyka z jelly roll

Kupiłam  Jelly roll w dziwnych kolorach - okazała się to historyczna kolekcja Civil War Reunion firmy Moda. Kombinowałam jak ją maksymalnie wykorzystać i wyszło coś w rodzaje pół "log cabin" : paski z rolki podzieliłam na pięć grup kolorystycznych tak, aby nie zostały żadne ścinki. I nie zostały. Patchwork to naprawdę  wyższa matematyka...

czwartek, 20 listopada 2014

Początków ciąg dalszy

To mój  pierwszy panel ścienny. Tym razem już wspomogłam się maszyną zszywając tło (po doświadczeniach z pierwszą kapą w całości robioną ręcznie).  Zrobiony -  jako że to były początki -  z "kita", czyli gotowego zestawu: projekt wraz z wykonaniem "krok po kroku" i  odpowiednie materiały.


  

wtorek, 18 listopada 2014

Początki...

Dzień dobry, zaczynam.
Na początek post archiwalny - moje pierwsze dzieło. I od razu kapa. Do tego robiona w całości ręcznie - zarówno  zszywanie  patchworkowego "topu"  jak i pikowanie. Trochę mi to zajęło czasu....